Sceny ze stowarzyszeniem i starszymi kobietami mają swój vibe. Wyobraź sobie, jak w pokoju akademika kilka osób bawi się razem, jedna ujeżdża, a reszta patrzy i drażni. Albo jak na wąskim łóżku zmieniają pozycje, a drewno trzeszczy pod ciężarem. Kurde, ta nostalgia i energia są nie do podrobienia.